Przejdź do głównej treści

Black Friday a najniższa cena z 30 dni: czego uczy kara 31 mln zł dla Zalando?

Black Friday wypada w tym roku 27 listopada i sklepy już szykują rabaty. Warto przy tym pamiętać o styczniowej decyzji Prezesa UOKiK: Zalando dostało karę blisko 31 mln zł, a Temu prawie 6 mln zł. Obie platformy potknęły się na tym samym, czyli na podawaniu najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Decyzje nie są prawomocne, ale lekcja dla handlu jest czytelna już teraz.

Promocje na Black Friday 2026

Na czym polega obowiązek podawania najniższej ceny z 30 dni

Od 1 stycznia 2023 roku sklep, który ogłasza obniżkę konkretnego produktu, musi podać obok niej najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. Wynika to z ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług i dotyczy zarówno karty produktu w e-sklepie, jak i półek, wywieszek czy gazetek. Okres obejmuje 30 kolejnych dni kalendarzowych i kończy się dzień przed startem promocji.

Wyjątki są dwa. Przy towarze sprzedawanym krócej niż 30 dni podaje się najniższą cenę od początku sprzedaży, a przy produktach szybko psujących się cenę sprzed pierwszej obniżki. Liczy się też nazwa. Niewyjaśnione określenia w rodzaju „cena referencyjna” czy „cena omnibus” urząd uznaje za niewystarczające.

Za co UOKiK ukarał Zalando i Temu

Według komunikatu z 12 stycznia 2026 roku w przypadku Zalando najniższej ceny z 30 dni brakowało na różnych etapach prezentowania produktów i w reklamach na zewnętrznych stronach. Urząd zauważył też, że ta cena się zmieniała, choć cena sprzedaży stała w miejscu, a promocji nie liczono od niej jako od punktu odniesienia. Kara wyniosła 30 945 000 zł.

W serwisie Temu, prowadzonym przez spółkę Whaleco Technology Limited, zdarzało się, że tej informacji brakowało na liście produktów, karcie produktu lub w koszyku. Oznaczenia promocji bywały niespójne, a najniższa cena była czasem podana błędnie. Tu kara to 5 910 900 zł. Obie decyzje są nieprawomocne, więc sprawy mogą jeszcze trafić do sądu.

Od jakiej ceny liczyć procent obniżki

Procent rabatu i hasła w stylu „oszczędzasz 50 zł” liczy się od najniższej ceny z 30 dni, a nie od ceny z dnia przed promocją. Potwierdził to TSUE w wyroku z 26 września 2024 roku w sprawie Aldi Süd (C-330/23). Sieć liczyła obniżki od 1,69 euro, choć w ciągu 30 dni produkt kosztował najmniej 1,29 euro. Przepis ma chronić klientów przed podnoszeniem cen tuż przed promocją, co dobrze widać na przykładzie kurtki przecenionej na Black Friday:

Etap Cena
Do 31 października 400 zł
Od 1 listopada 500 zł
Black Friday, 27 listopada 350 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką (od 28 października do 26 listopada) 400 zł
Obniżka liczona poprawnie, od 400 zł 12,5%
Obniżka liczona błędnie, od 500 zł 30%

Na banerze „-30%” wygląda lepiej, ale zgodne z prawem jest tylko 12,5%. Przy rabatach rosnących etapami każdą kolejną obniżkę liczy się od najniższej ceny z 30 dni przed tą konkretną zmianą.

Działanie przecen na black friday

Kupony w aplikacji i programy lojalnościowe a obowiązek informacyjny

Black Friday coraz częściej dzieje się w aplikacjach, z kodem w powiadomieniu albo ceną tylko dla członków klubu. Wyjaśnienia Prezesa UOKiK nie zostawiają tu wątpliwości: rabat dostępny dopiero po aktywacji kuponu nie zwalnia z podania najniższej ceny. Obowiązek dotyczy każdego kodu na konkretny produkt lub grupę produktów. Nie obejmuje natomiast zniżki na kolejne zamówienie, cashbacku ani wymiany punktów na dowolny towar.

Ile może kosztować błąd przy oznaczaniu promocji

Inspekcja Handlowa może nałożyć karę do 20 tys. zł, a przy trzecim naruszeniu w ciągu roku nawet 40 tys. zł. Jeśli praktyka narusza zbiorowe interesy konsumentów, sprawą zajmuje się UOKiK. Wtedy firmie grozi do 10 proc. obrotu, a osobie zarządzającej do 2 mln zł. W styczniu urząd informował o sześciu kolejnych postępowaniach, m.in. wobec Media Markt, Sephory i Jeronimo Martins Polska, oraz o ponad 70 wystąpieniach do innych sprzedawców.

Dlaczego decyzja wobec Zalando dotyczy także mniejszych sklepów

Przepisy są takie same dla giganta i dla małego e-sklepu. Sprawa Zalando pokazuje, że problem rzadko tkwi w jednej etykiecie. Częściej to drobne rozjazdy między kartą produktu, reklamą a aplikacją. Mniejsze sklepy też sprzedają w kilku kanałach i często zmieniają ceny ręcznie, dlatego przed 27 listopada warto sprawdzić historię cen promowanych produktów i przeliczyć rabaty od właściwej ceny.

Wpisz komentarz
lub dodaj komentarz jako gość
Loading comment... The comment will be refreshed after 00:00.

Dodaj pierwszy komentarz.

Najpopularniejsze wpisy:

Najnowsze wpisy:

Najnowsze komentarze:

Pracuję w sklepie odzieżowym i u nas system w chmurze wszedł jakiś rok temu. Szefowa ...
Przeżyłem dwie zimy z pompą i największym zaskoczeniem było dla mnie to, że rachunek rozkłada ...
To niesamowite, że mamy teraz dostęp do narzędzi, które tak usprawniają pracę jak systemy ERP. ...
Krzysztof 2 lat temu Płatności dzielone na dwa
Nie słyszałem wcześnie o czymś takim jak split payment. Na pewno warto działać naprzeciw niesprawiedliwości ...
Najpierw postanowiłam, że zamontuję w moim gospodarstwie domowym panele fotowoltaiczne. Byłam bardzo zadowolona z tego ...